slider slider slider slider slider

Konspekt z zajęć historii dla liceów ogólnokształcących
Temat zajęć: Niezłomni

Cele:
- Sytuacja geopolityczna w jakiej działało polskie podziemie niepodległościowe po II Wojnie Światowej.
- Przedstawienie najważniejszych postaci powojennego podziemia.
- Najważniejsze akcje zbrojne na terenie Polski.
- Przyczyny powstania organizacji NIE oraz późniejszej ewolucji powojennej opozycji antykomunistycznej.
- Późniejsze losy dowódców podziemia poakowskiego.

Streszczenie:

Po odkryciu przez Niemców dokonanej w Katyniu przez Związek Radziecki zbrodni na polskich oficerach Polski Rząd w Londynie zwrócił się do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża z prośbą o powołanie Komisji Śledczej. Strona radziecka oskarżając Polskę o szerzenie oszczerstw w nocy z 25 na 26 kwietnia 1943 roku ostatecznie zerwała stosunki dyplomatyczne ze stroną polską

W drugiej połowie 1943 roku w Komendzie Głównej Armii Krajowej zdecydowano, że należy przygotować się na wypadek zakończenia wojny i wkroczenia Armii Czerwonej na tereny Polski. Z najbardziej zaufanych oficerów Komendy Głównej i oficerów w terenie utworzona została osobna organizacja "NIE". Był to skrót od słowa niepodległość. "NIE" rozpoczęła swoją działalność 19 stycznia 1945 roku po rozwiązaniu struktur Armii Krajowej. Komendantem Głównym organizacji został generał Leopold Okulicki ps. "Niedźwiadek", a na czele zakonspirowanych struktur terenowych "NIE" stanął generał August Emil Fieldorf ps. "Nil". Struktura organizacji opierała się na pierwotnych schematach organizacyjnych Armii Krajowej - te same okręgi, obwody, placówki, ci sami ludzie z konspiracji. Przy doborze członków obowiązywały surowe kryteria – ścisła konspiracja i przede wszystkim nakaz zrywania kontaktów z AK.

Organizacja została sparaliżowana po przypadkowym aresztowaniu 7 marca 1945 roku gen. Emila Fieldorfa "Nila" przez NKWD i zesłaniu go w głąb ZSRR oraz po aresztowaniu 27 marca 1945 roku Komendanta Głównego "NIE" gen. Leopolda Okulickiego "Niedźwiadka" wraz z przywódcami Polskiego Państwa Podziemnego i wywiezieniu do Moskwy, gdzie władze sowieckie wytoczyły im w czerwcu 1945 pokazowy "proces szesnastu". Pozwoliło to na szybką infiltrację organizacji i rozbicie jej przez organy bezpieczeństwa komunistycznego.

W miejsce zlikwidowanej organizacji "NIE" 7 maja 1945 roku została powołana nowa struktura: Delegatura Sił Zbrojnych na Kraj z delegatem płk Janem Rzepeckim na czele. Po powstaniu Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej i rozwiązaniu Rady Jedności Narodowej działalność DSZ ograniczyła się do zapewnienia bezpieczeństwa prześladowanym partyzantom AK. Cofniecie uznania dla Rządu RP na uchodźstwie przez mocarstwa zachodnie przekreśliło sens istnienia DSZ podległej temu rządowi. Delegatura istniała do 6 sierpnia 1945.

Po rozwiązaniu Delegatury 2 września tego samego roku, płk Rzepecki wraz z grupą współpracowników powołał do życia nową organizację już nie o charakterze zbrojnym a polityczno – wojskowym o nazwie Wolność i Niezawisłość. Zrzeszenie funkcjonowało do 1948 roku jako duża formacja. Po aresztowaniu IV zarządu zrzeszenia WiN na czele którego stał pułkownik Łukasz Ciepliński struktury praktycznie przestały funkcjonować. Działalność konspiracji niepodległościowej powoli była wygaszana. Ostatni żołnierze wyklęci zostali zabici po 1956 roku. Takim symbolicznym wyklętym, który zginął w 1963 roku z rąk ZOMO był Józef Franczak ps. "Lalek", który walczył do samego końca.

Żołnierze Armii Krajowej doznawali represji już w 1944 roku, gdy tylko wojska sowieckie wkroczyły na tereny polskie. Rozpoczęły się aresztowania, także prewencyjne wszystkich młodych ludzi których można było podejrzewać o działalność w strukturach konspiracyjnych. Wywożono ich następnie do więzień zbiorczych NKWD (m.in. we Lwowie), gdzie po przesłuchaniach skazywani byli na wieloletnie zsyłki na Syberię, czy też do kopalń węgla w Donbasie.

Więźniowie przed śmiercią traktowani byli w sposób okrutny. Stłoczeni w celach na małej powierzchni wyprowadzani byli jedynie na przesłuchania. Nie były to jednak zwykłe rozmowy a wielogodzinne dręczenie fizyczne i psychiczne połączone z torturami. Ofiarom wyrywano paznokcie, sadzano na odwróconym do góry nogami stołku, bito pałkami po całym ciele, czy też kazano przez wiele godzin siedzieć w przysiadzie pod ścianą. Często w obiektach pozostawały jeszcze narzędzia tortur po niemieckim gestapo i były nadal wykorzystywane przez kolejnego oprawcę, czyli polską, bądź sowiecką Służbę Bezpieczeństwa.

O okrucieństwie stalinowskich katów świadczą słowa rotmistrza Witolda Pileckiego w trakcie ostatniego widzenia z żoną – "Oświęcim to była igraszka". Po morderczych i bardzo wyniszczających przesłuchaniach preparowano protokoły przesłuchań, podpisywane przez ofiarę tylko dlatego, aby móc choć na chwilę wyrwać się z rąk oprawców. Na tej podstawie tworzono akty oskarżenia, po czym więźniowie stawali przed obliczem sądów. Były to Wojskowe Sądy Rejonowe utworzone na podstawie dekretu PKWN z 23 września 1944 oraz rozkazu Naczelnego Dowódcy Wojska Polskiego i Ministra Obrony Narodowej marsz. Michała Żymierskiego z 20 stycznia 1946 roku. Zbrodnicze działania WSR nie miały jednak umocowania prawnego, gdyż dekret "Prawo o ustroju sądów wojskowych" z 29 września 1936 roku, na które powołano się tworząc WSR, przewidywał co prawda istnienie organów sądowniczych o takiej nazwie, lecz miały one zupełnie inny charakter i inne kompetencje.

Te tzw. sądy jednak orzekały. Oskarżonym wymierzano kary wieloletniego więzienia lub karę śmierci. Z dotychczasowych badań wynika, że WSR wydały ok. 3500 wyroków śmierci (ponad 1300 wykonano). Większość z nich zapadła z powodów politycznych. Orzeczone kary śmierci wykonywano w więzieniach w piwnicach, pod murem - tam gdzie były organy bezpieczeństwa stalinowskiego państwa, tam zabijano ludzi. Do dzisiaj nie wiadomo, gdzie chowano ofiary, gdzie spoczywają ich ciała.

Walczący byli ludźmi zarówno niezłomnymi, bo nie złożyli broni, walczyli do końca, ale i wyklętymi, bo władza komunistyczna starała się wymazać pamięć o nich, starała się zrobić wszystko, aby społeczeństwo o nich zapomniało. Mówiło się o nich jako o bandytach, terrorystach, mordercach. Tak przez cały okres PRL byli przedstawiani w literaturze, w filmie i w publicystyce. Po 1989 roku historyk, jeden z żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego Jerzy Ślaski, ps. "Nieczuja", przygotowując pierwszą wystawę na temat żołnierzy uczestniczących w walce o niepodległość Polski określił ich mianem "żołnierzy wyklętych", bo tak właśnie władza ludowa traktowała uczestników podziemia antykomunistycznego. Jako wyklętych, jako ludzi wyłączonych poza nawias społeczeństwa.

Ćwiczenia:
- Czy uważasz, że "walka do samego końca" z okupantem sowieckim miała sens w obliczu zmieniającej się na niekorzyść sytuacji geopolitycznej Polski w Europie?
- Wskaż różnice, w jakich działały organizacje niepodległościowe pod okupacją niemiecką i sowiecką.
- Czy poniższy fragment wiersza pt. "Kolegom Stoczniowcom pomordowanym w grudniu 1970 r", powstały w latach 70, Twoim zdaniem odzwierciedla sytuację, w jakiej znaleźli się więźniowie polityczni po 45 roku?
"...Tatusiu czy to jest mogiła?
Czy tu mordowali Niemcy?
Nie synku... Polacy. Jacy Polacy?
Czemu milczysz tatusiu,
ty masz łzy?
Tatusiu płaczesz! i ty?"
- Żołnierze niezłomni, czy żołnierze wyklęci?

Kalendarium:
27 września 1943 - Instrukcja Rządu RP na Uchodźstwie przewidująca zachowanie konspiracji cywilnej w przypadku nienawiązania stosunków z ZSRR
23 września 1944 - Utworzenie na podstawie dekretu PKWN Wojskowych Sądów Rejonowych
19 stycznia 1945 - Rozpoczęcie działania przez organizację NIE po rozwiązaniu struktur Armii Krajowej
7 maja 1945 - Powołanie Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj
18-21 czerwca 1945 - Proces szesnastu – pokazowy proces polityczny przywódców Polskiego Państwa Podziemnego
2 września 1945 - Powołanie do życia nowej organizacji o charakterze polityczno – wojskowym Wolność i Niezawisłość
1 marca 1951 - Stracenie w więzieniu mokotowskim członków IV Zarządu WiN
1 marca 2011 - Pierwsze obchody Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych